No więc dzień zaczął się tak jak każdy czyli...Od mojego "śniadanka"...
Kubek kawy i mięty.
Po czym strasznie bolał mnie brzuch ale głodu nie czułam więc to był jedyny plus ;)
W szkole już byłam o 7.30 i zaczęły się męczarnie .
Dziś same najgorsze lekcje ;oo
Stało się coś w co nadal nie wierze na W-fie, zrobił nam facet zaliczenie ... na 800 m ;p a ja to przebiegłam ..
Może zdaje wam się że to mało i tak dalej ale dla mnie biorąc pod uwagę że w ostatnim czasie ledwo co 200 m (jedno kółko na bieżni) przebiegałam jest to naprawdę wielkie osiągniecie :D SZOK xd
To teraz może tak trochę z życia ...ostatnio miałam wrażenie że strasznie krzywdzę moją rodzinę ,
że wcale się z nimi nie liczę i że totalnie ich zlewam.
W sumie ze zlewaniem to może i prawda bo od trwania diety nasze relacje zmieniły się nie do poznania.bo... ja się zmieniłam..[...]
No więc, nasze kłótnie głównie dotyczyły jedzenia. ..A raczej mojego niejedzenia...
Zawsze gdy już nalegali krzyczałam ze nie będę jadła i odpuszczali...
Ale widziałam z jakim zdenerwowaniem a możne żalem i smutkiem się poddawali i odchodzili nawet nie próbując ze mną dyskutować...
A dzisiaj ? sytuacja z mama i ruszyło mnie sumienie...
było to tak.. weszłam do kuchni ponieważ usłyszałam gotująca się wodę , no i pomyślałam ze dobrze było by wypić mięte ..poszłam i zalewam .. i weszła moja mama ;
-co robisz ?
-herbatę
-ale jaką?
-normalną
-Klaudia ! (powiedziała już strasznie stanowczo)
-mięte.
-znowu ? myślisz że ja nie widzę co się dzieje ? co ty wyprawiasz? ja już nerwów nie mam do tego
chyba się domyśliła że znów się odchudzam..
po tym faktycznie olewająco poszłam do swojego pokoju, ale widziałam jak posmutniała..
i teraz mi smutno ;c oni nie rozumieją ze chce być chuda , chudziutka , chudzinka ..
nikt z otoczenia nie rozumie. i tylko pierdolą ze dobrze wyglądam ale tak nie jest porównując mnie do nich to ja wyglądam jak słoń jakiś ! powinni mnie wspierać.!
kurde co robić co byście poradzili ? jak się zachować . potrzebuje was ! ;cc załamana
A jedyne co dobrego i fantastycznego dzisiaj to..mój bilans :)) megaa dumna z siebie jestem ;3
BILANS:
- kawa
-mięta x2
- soczek hortex marchewkowy 250 ml 98 kcal
-musli chrupkie tropikalne 50 g 219 kcal
- 500ml wody niegazowanej
-serek wiejski 150 kcal
-jabłko
Razem: 484 kcal
Cwiczenia ;
-800 m
- 1h i 40 min tańca na zajęciach
ej zastanawia mnie czy mam liczyć kalorie owoców i warzyw czy to moge jesc do woli ?



Nie wiem,co mogłabym Ci poradzić z rodziną. Moja wie,że się odchudzam, więc rozumie moje odmienne jedzenie. Warto się postarać, żeby dieta nie niszczyła relacji z innymi, nie powinna nam niczego utrudniać, ale czasem ciężko to wykonać :)
OdpowiedzUsuńCo do biegania to i tak gratuluję. Każdy przebiegnięty metr więcej się liczy. Z czasem może będzie i kilometr, potem jeszcze więcej.
Bilans świetny. Oby tak dalej Ci szło :*
Dziękuje za komentarz to takie miłe że kto kolwiek rozumie ;) zazdroszczę jednak że twoja rodzina rozumie , z moją jest problem
UsuńTobie również życze powodzenia , trzymam kciuki kochaniutka ;**
jeżeli chodzi o warzywa i owoce wybieraj warzywa. owoce mają w sobie bardzo dużo cukru. i nawet jeżeli będziesz na całodniowej głodówce a potem najesz się dużej ilości owoców to twoja głodówka pójdzie na marne. lepiej zrób sobie różnorodną sałatkę z warzyw ;) powodzenia motyluu ^ ^
OdpowiedzUsuń