sobota, 28 czerwca 2014

# 43 dzień

Pamiętajcie Jesteśmy Siostrami !!!

-Ten post będzie składał się z aż czterech części ;)


Wróciłam do was ,kochane motylki.Ten miesiąc był wyczerpujący, tak wiele się działo.
Uwierzycie mamy wakacje.!  Jeszcze nie dawno przygotowywałyśmy się do nich a teraz one już się zaczęły.
Ale to nie czas by się poddać nic z tych rzeczy mamy aż 2 miesiące ! I to właśnie w te 2 miesiące mamy czas by przejść całkowitą zmianę , i schudnąć..By we wrześniu z podniesioną głową powiedzieć UDAŁO SIĘ.
By ludzie byli pewni podziwu i nam zazdrościli .! Zaczynamy ! POWODZENIA SKARBY :***


Teraz chciałabym nawiązać w sumie to do tytułu mojego posta.Jak już wiadomo na świecie jest dużo zła i nienawiści, nietolerancji , jeden drugiemu dołek kopie, nie pomagacie sobie..
Osoby odchudzające się , MOTYLKI , te zaczynające które chcą schudnąć, kompletnie zielone w temacie,  i te które są z Aną już bardzo długo, żyją nią , znają się na tym i mają doświadczenie.
Wszystkie jesteśmy siostrami , jedną wielką rodziną, przypomnijcie sobie jak każda z nas zaczynała i jak była zagubiona jak głupio gadała "jestem gruba pomożesz mi schudnąć?". Nie oceniajcie się na wstępie dajcie sobie szanse razem raźniej. (napisałam to ponieważ dzisiaj miałam styczność z dziewczyną , której nikt nie chciał pomóc ani doradzić , bo twierdziłyście że nie wie w co sie pakuje)  a czy wy tak od początku wiedziałyście ? byłyście tego świadome ? chyba tylko z opowiadań . Od razu chciałam jej pomóc powinna dostać szanse i spróbować jeżeli jest taka jak my to zostanie a jeżeli dla niej to jest nie odchudzanie a kaprys to zrezygnuje po 3 dniach.


A teraz pamiętajcie jestem by wam pomóc ! Piszcie do mnie , chętnie poznam też nowe osóbki.
A nasze pisanienie musi zbiegać tylko do diet, mogę cię pocieszyć i wysłuchać :)

MOJE GG ! 47262390


Od jutra zaczynam dietę baletnicy ;)

środa, 4 czerwca 2014

#19 Dzień

TAK NAPRAWDĘ NIE POTRZEBUJEMY JEDZENIA.

Sama z własnego doświadczenia wiem...że nie musimy jeść.
Że to zależy tylko i wyłącznie od nastawienia od motywacji i od chęci osiągnięcia czegoś pięknego.
Idealnego ciała.
Zastanówcie się co boli bardziej podczas głodówki...Brzuch , głowa ?
Czy może to że myśli was rozpierdalają i knujecie co tylko zjeść.
To że się nudzicie i może byście coś przekąsili.
To że nie potraficie myśleć o niczym innym jak jedzenie.
Nie umiemy panować nad soba !
Weźmy się w garść to wszystko jest do zniesienia.
Do wytrzymania.
Co to dla nas ból brzucha czy głowy ?
Pomyślcie że to potrwa tylko jakiś czas a potem będziemy już chude i najpiękniejsze.
Teraz dni tak szybko lecą że nawet sie nie zdążymy obejrzeć jak będziemy nosiły najmniejsze rozmiary.

WIERZE W SIEBIE

Czuje się dziś dobrze jestem tak zmotywowana jak nigdy .
Dziś głodóweczka
-1 kawa
-1 czerwona herbata
- woda 
- 2 centymetrowy kawałek marchewki

idealny dzień

OSTATNIE PODEJŚCIE PRZED WAKACJAMI

Spodenki , krótkie spódniczki , obcisłe rureczki i mega wykrojony strój kąpielowy
Największe moje marzenie to nałożyć te rzeczy. I nałoże .
A wy ? jesteście ze mną ?

NAJWAŻNIEJSZA JEST SAMOKONTROLA 

czwartek, 29 maja 2014

# 13 Dzień

Doszłam do wniosku , że we mnie jest pewnego rodzaju wrak człowieka.
chuda albo śmierć! walczę.

Czy poniedziałek , czy wtorek czy środa...Każdy dzień wygląda tak samo. 
Idę do szkoły , meczę się w niej z tymi wszystkimi zjebanymi i fałszywymi ludźmi..
.Wracam ze szkoły , pakuje torbę na następny dzień...
Idę spać .
I w kółko tak samo. 
Pomyślałam więc że skoro na tygodniu zachowuje się jak ktoś nie istniejący to pewnie w weekend ożywam . A tak naprawdę rano wstaje posprzątać i od południa soboty do wieczoru niedzieli włącznie. Śpię... Zdarzają się tylko sporadyczne zajęcia. nic więcej. Super..



MOJE CIAŁO
Nie wiem która część jest najgorsza..
Nie lubię obojczyków , za mało wystają...
Ręce ? niby w kostkach takie chudzinki ale na ramieniu ociekają tłuszczem.
Cycki...Według mnie są małe, ale przyjaciółka cały czas się naśmiewa że mam duże 
(ona nie ma wcale , blacha)
Brzuch...jedyne co kocham chudzinek mój <3
Ehh..
Dupa wielka , nogi sto razy gorsze !
Fałdy tłuszczu ,wszystko się przelewa.
Rzygam !


OSTATNIO RZADZIEJ WCHODZĘ NA BLOGA.. ALE SIĘ STARAM
Pomyślałam że prze 3 dni zaniedbałam dietę .i wymiotowałam..
Ale też że się zmieniłam .
Nie motywuje się i olewam wszystko.
Trzeba to zmienić

W poniedziałek jade do krakowa z przyjaciółką na 2 dni.. będe musiała jeść ;c
Fuck. cos wymyśle jakoś się wykręce , nikt nie może się dowiedzieć.




poniedziałek, 26 maja 2014

# 10 Dzień

Dzisiejszy dzień zaliczony.. Idealny ! ;3


Dziś o 6 pobudka ,miałam godzinę na zebranie się do szkoły...
Ledwo co się wyrobiłam...W drodze myślałam sobie nad dietą co jak i w ogóle..
I doszłam do wniosku że jak nie planuje wszystkiego co jem to wychodzi sto razy lepiej....

Dzisiejszy bilans
-sałatka z 5 listków sałaty i jednego pomidora (nie liczę kcal warzyw)
-kromka chleba razowego z plastrem szynki (50kcal)
-kubuś owocowy (kcal napojów też nie licze,pije tylko te zdrowe)

Cwiczenia;
- 40 minut spaceru
- 2 h tańca
30 min na rolkach


------------------------------------------------------------------------------------------------------------



"… czasami chciałabyś uciec z dala od swojego ciała, swoich problemów, jednakże..." 



Ostatnio odnoszę dziwne wrażenie wśród znajomych.
że jestem na boku,że już się nie dogadujemy...że już się nie znamy 







niedziela, 25 maja 2014

# 8-9 Dzień

"Nie musisz być perfekcyjna na starcie...
Ale musisz wystartować, 
żeby osiągnąć perfekcję kiedykolwiek."

       hurhurhurhahaa.blogspot.com - nagłówek z tego bloga ;)



Opowiem wam co się wczoraj działo, już  koło 22.
Nie mogłam wytrzymać w domu...Od tak po prostu rozpierdalało mnie od środka.
Dieta.Smutek.Żal.Samotność.Opuszczenie.Zawód.
Poszłam więc na spacer , w miejsce gdzie przeważnie z przyjaciółką chodzę na papierosa.

Siedziałam tam i siedziałam , płakałam, paliłam...
Nie wierzę....że to byłam ja , ja się tak nie zachowuje


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Te 2 dni ?wpierdalałam...
I strasznie was za to przepraszam,żałuje tego .Nie lubię weekendów ,  ta rodzina mnie wykończy !
Zjedz coś, zjedz sobie jeszcze,jabłuszko cukierka , batonika ?
SPIERDALAJCIE

Ale tak sobie myślę że jak już wszyscy wiedzą że się odchudzam to teraz mnie to wali, i robię co chcę .
Od jutro znów rygorystyczna dieta +ćwiczenia
Nie zawiodę was , zwłaszcza Ciebie Aniu ;3 <3


Kocham was motylki !
Będziemy piękne chudziutkie !


piątek, 23 maja 2014

# 6-7 Dzień

Tak naprawdę nie wiem nic.


Na te dwa dni dosłownie odleciałam ,  uciekłam od tego mojego wymarzonego życia na głodzie.
Było inaczej , jadłam posiłki z rodziną ...Tak dobrze mnie traktowali.wszystko się układało...
Do momentu .
Znalazłam się na wadze , i co ? i co kurwa załamujące 62 ? i co kurwa ?
płacz to był mój koniec . felerny koniec.
Ale pomyślałam sobie że te dwa dni tak naprawdę pokazały mi jak żyć  czego chcę.
Co jest moim jedynym priorytetem ,
Co tak naprawdę daje mi satysfakcję.
Co daje mi szczęście..
GŁÓD .
To on gdy jest ze mną nadaje życiu sens.
Kocham go , tylko go.


Postanowiłam że muszę dokonać czegoś o czym marze od lat.
Musze schudnąć.
Od jutra rygorystyczna dieta. Trzymajcie za mnie kciuki proszę ;c ;*

"Tracę wszystkich "
przykre odchudźcie sobie
Ana ze mną zostanie
...

Do jutra chudzinki ,pozdrawia grubas ;3

środa, 21 maja 2014

# 5 Dzień

" Mogę się wieszać "


Dzisiejszy dzień był tragiczny, to właśnie teraz mam ochotę schować się , uciec od wszystkich i płakać. Wyryczeć się wyżyć na czymś . Brak mi tchu.


4 nad ranem , dzwoni budzik... Otwieram oczy , za oknem już słońce...
Wstaję owijam się kocem i idę zastawić wodę na kawę ...
Ubieram się , oczywiście w najgrubszy sweterek bo mi zimno, maluje by zakryć bladą i suchą twarz , związuje włosy w niedbałego koka , bo po co ktoś ma oglądać to siano ?
Zebrana już , siadam do komputera i w internecie ginę na parę godzin, jakby zatrzymał się czas...
O 7 znów wracam do żywych , kawa skończona , torba i papiery zebrane. Idę na busa do lublina.
Po co?
Złożyć papiery...
Byłam w 2 szkołach , widziałam tych ludzi ...  Spoglądali na mnie od góry do dołu , pomyślałam sobie że pewnie nigdy w życiu takiego grubasa nie widzieli. Eh.. Wszystkie dziewczyny które tam minęłam wyglądały jak jakieś modelki . Zazdroszczę. Ale ja też mogę. 
Mogę gdyby nie...

Gdyby nie to że dzisiaj byłam tak wspaniała i chłonęłam wszystko co było pod ręką.Czuję się strasznie , co z dietą co z odchudzaniem ? Mam dość . Chcę być kurwa chuda .! Koniec koniec koniec !


Albo chuda albo śmierć !

Zrobię to zrobię to bez żadnych skrupułów, wobec rodziny ,przyjaciół .

BĘDĘ CHUDA !