czwartek, 29 maja 2014

# 13 Dzień

Doszłam do wniosku , że we mnie jest pewnego rodzaju wrak człowieka.
chuda albo śmierć! walczę.

Czy poniedziałek , czy wtorek czy środa...Każdy dzień wygląda tak samo. 
Idę do szkoły , meczę się w niej z tymi wszystkimi zjebanymi i fałszywymi ludźmi..
.Wracam ze szkoły , pakuje torbę na następny dzień...
Idę spać .
I w kółko tak samo. 
Pomyślałam więc że skoro na tygodniu zachowuje się jak ktoś nie istniejący to pewnie w weekend ożywam . A tak naprawdę rano wstaje posprzątać i od południa soboty do wieczoru niedzieli włącznie. Śpię... Zdarzają się tylko sporadyczne zajęcia. nic więcej. Super..



MOJE CIAŁO
Nie wiem która część jest najgorsza..
Nie lubię obojczyków , za mało wystają...
Ręce ? niby w kostkach takie chudzinki ale na ramieniu ociekają tłuszczem.
Cycki...Według mnie są małe, ale przyjaciółka cały czas się naśmiewa że mam duże 
(ona nie ma wcale , blacha)
Brzuch...jedyne co kocham chudzinek mój <3
Ehh..
Dupa wielka , nogi sto razy gorsze !
Fałdy tłuszczu ,wszystko się przelewa.
Rzygam !


OSTATNIO RZADZIEJ WCHODZĘ NA BLOGA.. ALE SIĘ STARAM
Pomyślałam że prze 3 dni zaniedbałam dietę .i wymiotowałam..
Ale też że się zmieniłam .
Nie motywuje się i olewam wszystko.
Trzeba to zmienić

W poniedziałek jade do krakowa z przyjaciółką na 2 dni.. będe musiała jeść ;c
Fuck. cos wymyśle jakoś się wykręce , nikt nie może się dowiedzieć.




1 komentarz:

  1. Zapraszam do mnie :) będę tutaj zaglądać :)
    http://fb-bos.wix.com/skinny

    OdpowiedzUsuń